ARBET sfinansuje budowę przejścia

ARBET sfinansuje budowę przejścia

Na tę informację mieszkańcy Osiedla Bartąg, ale również i innych pobliskich budynków czekali od dawna. Już wkrótce powstanie długo wyczekiwane przejście przez ulicę Bartąską.

Przypomnijmy: zarówno w okolicy Osiedla Bartąg, jak i kilku innych sąsiednich budynków nie ma przejścia dla pieszych. Nie ma też chodnika, którym można byłoby dojść do oddalonych o około 400 metrów najbliższych pasów. Ulica Bartąska jest natomiast wyjątkowo wąska, ruchliwa i kręta. Tragedia, można by rzec, wisi w powietrzu.

Mimo oczywistej potrzeby, problemu przez lata nie udawało się rozwiązać. Nie było porozumienia między zarządzającym drogą powiatem w Olsztynie, gminą Stawiguda, służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo ruchu oraz deweloperami budującymi w pobliżu bloki.

Kilka miesięcy temu wydawało się, że sprawa została załatwiona. Po naciskach mieszkańców przedstawiciele gminy Stawiguda namalowali pasy na jezdni. Zebra przetrwała jednak tylko kilka tygodni, bo zareagowały służby powiatowe.

– Gmina wykonała przejście, ale w złym miejscu, źle umiejscowiono znaki, nie zrobiono chodnika do przejścia, a jedynie utwardzono pobocze. Na dodatek przy tej okazji zajęto prywatne działki – tłumaczył wówczas na łamach "Gazety Wyborczej" Artur Bal, dyrektor Powiatowej Służby Drogowej.

Tym mrazem już nic nie powinno stanąć na przeszkodzie. Na początku minionego tygodnia w miejscu, gdzie miałoby powstać przejście, odbyło się spotkanie urzędników, służb drogowych i przedstawicieli firmy ARBET. Efekt? Ponownie – jak wcześniej przy dojeździe do jednego z pobliskich osiedli, o który nie zadbała Stawiguda i drugi z tamtejszych deweloperów – sytuację ratować będzie właśnie ARBET.

– Uzgodniliśmy, że powiat przygotuje wszystkie sprawy związane z dokumentacją, a samo dojście do chodnika wykona ARBET. Być może uda się to jeszcze w listopadzie. Zostało jeszcze trochę roboty papierkowej do wykonania – tłumaczy na łamach "Gazety Wyborczej" Andrzej Abako, wicestarosta olsztyński. – Większym problemem może się okazać wymalowanie przejścia, bo o tej porze roku zbyt zimny asfalt prawdopodobnie nie pozwoli na położenie specjalnej farby. A oznakowanie chcemy zrobić w dobrym standardzie. Pasy będą biało-czerwone z odblaskowymi kocimi oczkami.

Wicestarosta zaznacza, że nowe przejście będzie nieco bliżej wjazdu do osiedla niż poprzednie pasy, a dojście do niego nie będzie przebiegało przez własność prywatną. Natomiast jeśli okaże się, że istniejąca lampa to za mało, by oświetlić je odpowiednio, gmina Stawiguda dostawi jeszcze jedną latarnię.

Koszt budowy przejścia wyniesie około 30-40 tys. zł.

– Bierzemy to na siebie – zapowiada na łamach "GW" Andrzej Bogusz, prezes ARBET Investment Group. – Prace wykonamy zaraz po tym, gdy powiat zakończy sprawy formalne dotyczące budowy.

Jednocześnie prezes ARBET-u przypomina, że bloki na osiedlu stawiają także inne firmy, ale one nie dołożą się do inwestycji.

– Najważniejsze jest jednak bezpieczeństwo ludzi. Pieniądze na drogi powiatowe są bardzo małe, a ruch w tej okolicy cały czas wzrasta. Przemyślałem to wszystko i uznałem, że ten chodnik może uratować komuś życie – mówi Andrzej Bogusz. – Zaangażował się wicestarosta, sam podjął starania, wysłuchał także moich racji. I to trzeba docenić.

źródło: olsztyn.wyborcza.pl